00:01:54:Nie rusza si!
00:01:59:Strzel, a w jej szyi znajd si|3 centymetry szecienne jeziora Michigan.
00:02:04:Dwufenyl polichloroprenu|wywouje raka.
00:02:06:Pozostae toksyny zapalenie opon mzgowych, trd,|demencje i krwotoki wewntrzne, a w ostatecznoci|mier w wielkich mczarniach.
00:02:16:Groba trdem jest nieco przesadzona.|W tym rejonie zanotowano jedynie siedem takich przypadkw...
00:02:21:Cofn si!
00:02:24:Jakie pomysy?
00:02:26:Jeli ty strzelisz, dziabnie j.|Jeli ja strzel, dziabnie j.
00:02:29:{y:i}{C:$CCFF33}zaatwcie go!
00:02:31:Zamknij si!
00:02:32:Midzy strzaem, a czasem potrzebnym na|nacinicie strzykawki, mamy p sekundy.
00:02:36:To niezbyt duo.
00:02:38:Zastrzelcie go!
00:02:39:- Nie mam czystej linii strzau.|- Ani ja.
00:02:41:{y:i}{C:$CCFF33}Boj si go.
00:02:42:Strzelajcie!
00:02:43:Jakie inne pomysy?
00:02:44:Pomys jest taki, e ruszymy|razem, wprost przed siebie...
00:02:48:...i std wyjdziemy.
00:02:51:Zy pomys.
00:02:54:Czas min, chopcy!
00:03:05:Panie i panowie, to, czego tu bylimy wiadkami|jest doskanaym przykadem na to czego nie|naley robi podczas wicze.
00:03:11:Gdyby to bya akcja z prawdziwym zakadnikiem,|wanie zabilibycie Sekretarza Stanu.
00:03:17:Dziki, Nick.
00:03:19:Dzikuj, agentko Cortez.
00:03:20:Dzikuj, chopcy.
00:03:22:wietna robota, Nick.
00:03:23:Pozostaje mi mie nadziej,|e wsppraca midzy naszymi trzema krajami...
00:03:26:...bdzie bardziej produktywna,|podczas konferencji na szczycie.
00:03:29:Boe, miej nas w swojej opiece.
00:04:00:Tumaczenie i synchro: Kiudo
00:04:35:W jakim to podrczniku pisz,|eby gry zabjc?
00:04:37:Musiaam co zrobi,|skoro ty si nie kwapie.
00:04:39:{C:$aaccff}Ale ty bya zakadniczk!
00:04:40:{C:$aaccff}Wic jestemy tylko krajem trzeciego wiata,|i pewnie nie powinnimy si broni?
00:04:43:{y:i}{C:$CCFF33}Zagraniczny kretyn!| (gringo baboso)
00:04:45:- Baboso?|- Hiszpaski badacz.
00:04:47:Nie to powiedziaa.|Wiem co powiedziaa.
00:04:49:{C:$aaccff}Nie tak powiedziaa.|Ona nie powiedziaa hiszpaski odkrywca!
00:04:52:Caa ta sytuacja to moja wina.
00:04:53:Amerykanin go zastrzeli.|Dlaczego to on przeprasza?
00:04:55:Jest Kanadyjczykiem.
00:04:56:Ludzie, starczy.
00:04:57:Najwaniejsze aby Pnocno-Amerykaski Szczyt|Wolnego Handlu przebieg bez adnych incydentw.
00:05:02:Ta konferencja to krok milowy|w relacjach midzy naszymi krajami.
00:05:05:{C:$aaccff}Tu chodzi o wsprac.|Tu chodzi o rozwj.
00:05:07:- Tu chodzi o...|- Fors?
00:05:12:- Pan Bennett|- Poruczniku
00:05:14:Pan Bennett jest funkcjonariuszem ze strony|amerykaskiej, odpowiedzialnym za ten szczyt.
00:05:18:A chyba nie miaem|jeszcze przyjemnoci.
00:05:19:- Helms|- Bush
00:05:20:Casey
00:05:21:Secret Service?
00:05:24:To wszytko co musi pan wiedzie,|detektywie...Vecchio?
00:05:27:{C:$aaccff}Waszyngton otrzyma bardzo niepokojce,|bardzo wiarygodne groby.
00:05:32:Zwaywszy na tumy dziennikarzy i protestujcych,|ochrona bdzie prawdziwym koszmarem.
00:05:37:Powiem to tak, nic nie zakuci|bezpieczestwa tej konferencji.
00:05:43:Agen Specjalny Helms|bdzie dowodzi ochron.
00:05:45:{C:$aaccff}Kade z pastw liczy,|e ta poczona grupa zadaniowa,|bdzie przykadem midzynarodowej wsppracy.
00:05:51:Ufam, e mog na was liczy.
00:06:00:{C:$aaccff}Co oznacza, e jeli nawalicie,|wszyscy mamy przechlapane.
00:06:03:To moe stanowi kopot.|Nie wydaje mi si, ebymy si dogadali.|Moe, Fraser i ja powinnimy...
00:06:08:{C:$aaccff}Suchaj, Vecchio.
00:06:09:{C:$aaccff}Waszej trjce pozostay niecae|72 godziny, eby si dogada.
00:06:13:Tyle czasu moe nie wystarczy.
00:06:15:Bliskie jest ci stare, hiszpaskie|wyraenie "el gardio del traffico"?
00:06:21:Zrozumiano.
00:06:23:Do jutra bdziemy|chodzi jak w zegarku.
00:06:30:Amerykanin ci zastrzeli.
00:06:32:Nie sdz, by zrobi to umylnie.
00:06:36:Dzikuj. Sami czycimy nasz personel.
00:06:58:{C:$aaccff}To bya zwyczajna pomyka.
00:07:00:Nie. To bya bdna kalkulacja.|A ja nie popeniem bednej kalkulacji od...
00:07:03:Od kiedy?
00:07:04:C, od czasu kiedy,|po raz ostatni mnie postrzelie.
00:07:07:Jestem ci wdziczny, e znw|instynktownie do mnie strzelasz.
00:07:09:To nie bya moja wina.|Ona naskoczya mi na bro.
00:07:11:- ONA to syszaa.|- Wiem
00:07:16:Policja, jest tam kto?
00:07:20:Dane
00:07:21:Konstabl Benton Fraser,|Krlweska Kanadyjska Policja Konna.|Jestem w sprawie poczonej grupy zadaniowej...
00:07:28:eby odebra telefoniczne kody|bezpieczestwa na Szczyt Handlu.|Rozumiem, e nas oczekiwalicie?
00:07:32:Paski numer ubezpieczenia?
00:07:34:559-764-921
00:07:37:Nazwisko panieskie matki?
00:07:38:Pinsent
00:07:40:Haso dnia?
00:07:42:Manatee
00:07:45:Prosz tu podpisa.
00:07:55:Uprzejmie dzikuj.
00:07:57:Dzikuj.
00:07:59:Po co cae te ceregiele|ochronne ze spotkaniem handlowym?
00:08:02:Nie z kadym.|To najwysi reprezentanci NAFTA.
00:08:05:C, w moim kraju nikt nie wie|co to jest NAFTA, albo ma to gdzie.
00:08:08:Widocznie kto wie, wystarczajco by...
00:08:11:Co?
00:08:14:Ten funkcjonariusz podstemplowa|to raczej do mocno.
00:08:18:No wiesz, ci chopcy od|telefonw to twardziele.
00:08:20:Tak, ale jeli stemplujesz dokumenty|caymi dniami i robisz to tak silnie...
00:08:23:...nabawisz si zapalenia cigien.|Zaczynasz wic stosowa...
00:08:27:...ruchy wahadowe.
00:08:39:Wszystko w porzdku?
00:08:55:Wiesz jak to jest kocha|swj dom i straci go.
00:08:58:Ja trac swj.
00:09:00:Kanadyjskie lasy s niszczone,|eby budowa domy w Ameryce.
00:09:04:Amerykaskie lasy s niszczone,|eby budowa domy w Meksyku.
00:09:07:Przedstawiciele handlu Sinclair,|Franklin i Tedesco zdradzili nas.
00:09:12:Prdzej zgin, ni ponownie|zdradz swoje kraje.
00:09:19:Szaleniec.
00:09:22:I twierdzisz,|e nie znasz tego czowieka.
00:09:24:Wedug mojej wiedzy, nie.
00:09:25:Ale on zna ciebie.
00:09:27:- Na to wyglda, tak.|- Na to wyglda.
00:09:29:Nie przyjrzae si mu?
00:09:31:Roleta bya cignita, pokj ciemny.
00:09:33:Pokj by ciemny,|czy wzrok niezbyt ostry, Konstablu?
00:09:36:Mj wzrok ma si dobrze, dzikuj.
00:09:38:Ale nie dzisiaj.
00:09:41:Nie.
00:09:43:Od pewnego czasu pracuje pan|w subach prawnych, nieprawda?
00:09:46:Od pewnego czasu, tak.
00:09:47:Czy s jakie powody, fizyczne lub|emocjonalne, ktre by przemawiay za|odsuniciem pana od sprawy?
00:09:52:Nie.
00:09:53:Czy zauway pan|co u tego czowieka?
00:09:57:Zauwayem wiele rzeczy.
00:09:59:Najbardziej znamienn cech|byy jego donie.
00:10:01:Spdza mnstwo czasu poza domem.|Pracuje fizycznie.
00:10:04:Kto pod twoim nosem|wynosi kopie tajnych kodw...
00:10:09:...a jedyne co jest pan w stanie zauway to,|to e, by moe spdza wiele czasu na powietrzu.
00:10:16:Nie bye chyba w oddziale ochrony rezydencji|premiera podczas ubiegorocznego wamania?
00:10:20:Nie.
00:10:24:Bdziemy w kontakcie.
00:10:37:Popeniem bd.
00:10:39:Nie.
00:10:41:Popeniem dwa bedy.
00:10:46:Mwi si, e elastyczno mini|i refleks zaczynaj sabn niedugo|po skoczeniu dwudziestki.
00:10:52:Oczywicie, w twoim przypadku, to bdzie...
00:10:55:...zaraz po skoczeniu trzech.
00:10:58:Ale my si na to przygotowalimy.|Poszerzylimy nasz wiedz,|rozwinelimy nasze umiejtnoci.
00:11:04:Tak, zjadaj szybko.
00:11:06:Musimy wczeniej si ka.
00:11:48:Wamywacz dosta si do rezydencji premiera,|w czasie gdy premier by w rodku.
00:11:53:- A gdzie ty wtedy bye?|- W Chicago
00:11:56:Uwaasz, e to waciwe z twojej strony,|by setki mil std, w obcym kraju...
00:11:59:...w czasie gdy twj premier znalaz si|w obliczu takiego niebezpieczestwa?
00:12:02:- Oczywicie, e nie.|- Sprawno to nie tylko sia i refleks.
00:12:05:To take osd.
00:12:06:Tak jest.
00:12:08:Nie sysz!
00:12:09:Tak jest!
00:12:10:Tutaj, Konstablu.
00:12:13:Wzrok.|Rozumiem, e on sypie si jako pierwszy.
00:12:35:Tylko zy sen.
00:12:37:Wracaj spa.
00:12:57:Dalej, staruszku. Wypadasz z gry.
00:13:36:Nasz przedstawiciel handlu zostanie|w samolocie przez dodatkowe 5 minut.
00:13:40:Nastpnie przywita si z pozostaymi|i wyjdzie tylnym wyjciem.
00:13:43:Nie ma potrzeby mwi o tym|Amerykanom, czy Meksykanom.
00:13:45:Amerykaski przedstawiciel handlu|wyjdzie jako drugi.
00:13:48:Facet z przodu bdzie do niego podobny.|Nasz facet poczeka 5 minut...
00:13:51:...i wtedy opuci terminal.
00:13:52:Nie mw Meksykanom ani Kanadyjczykom.
00:13:54:{C:$CCFF33}{y:i}Nasz czowiek pozostanie|{y:i}w samolocie 5 minut duej.
00:13:57:{y:i}{C:$CCFF33}Kanadyjczyk wyjdzie tylnym wyjciem.|{y:i}Amerykanin ma sobowtra.
00:14:01:{y:i}{C:$CCFF33}Skd to wiesz?
00:14:02:{y:i}{C:$CCFF33}Taka jest przewaga bycia Meksykaninem,|{y:i}inni zawsze myl, e pimy.
00:14:06:{y:i}{C:$CCFF33}Ale nie mw o tym|{y:i}Amerykanom i Kanadyjczykom.
00:15:01:Bkitna sjka jest na kadce.|Na stanowiska.
00:15:04:Ruszyli.
00:15:17:Widzisz co?
00:15:19:Nic
00:16:00:Prosz si odsun.
00:16:21:Bro po lewej!
00:16:22:Na ziemie!
00:16:25:Na ziemie!|Wszyscy si ka!
00:16:44:Co si stao?
00:16:46:Widzisz co?
00:16:48:Nie wiem.
00:16:51:Bruce Cabot.
00:16:53:C-A-B-O-T.
00:16:57:Enid Cabot.
00:17:00:Jacques Camdessus.
00:17:10:Kurcz, ale mamy tu wkad|w rozwj demokracji.
00:17:14:Dzwonili z lotniska.|Nikt nie widzia zamachowca.|Nikt nic nie widzia. Nic.
00:17:20:Czasami obiektyw aparatu,|kiedy patrzysz na niego po innym ktem...
00:17:25:On widzia jego rce.
00:17:27:Tak?
00:17:28:Tak
00:17:29:Widzia bro.
00:17:30:Tak?
00:17:32:Tak
00:17:34:Przeczytaj raport.|Jest hiszpaskie tumaczenie.
00:17:37:Wierzysz swojemu przyjacielowi,|bardzo wzruszajce.
00:17:39:No i bardzo amerykaskie.
00:17:41:Wiesz co, ju mnie nudzi|i mczy twj brak szacunku.|Jeste gociem w tym kraju.
00:17:46:Dzikuj ci Vecchio.|Ju zapomniaam o Alamo.
00:17:48:Czy to krytyka przeciwko|Davy Crockettowi?
00:17:50:Czy ty naprawd starasz si by|taki nieznony, czy to po prostu dar?
00:17:53:Po prostu dar.
00:17:54:On tu by.
00:17:55:Kto tu by?
00:17:56:Zamachowiec. Podczas treningu.|Widzia moj pomyk.
00:17:59:Mg szuka sabego punktu.
00:18:01:Dajcie spokj, tu jest od zatrzsienia S.W.A.T.-u.|Nie przeszedby nawet mili.
00:18:04:Przeszedby,|jeli byby jednym z nich.
00:18:08:Moje upowanienie bezpieczestwa.|Byo razem z aktami grupy.
00:18:12:Dobra, suchajcie.
00:18:13:Psycholodzy z Waszyngtonu|pracowali bez wytchnienia.
00:18:16:Stworzyli profil naszego czowieka|w oparciu o jego list.
00:18:20:Po pierwsze, on jest kobiet.
00:18:22:Co?
00:18:23:Jedna z tych retro-szedziesitek.|Wiecie, precz z bombami, ucauj wieloryba.
00:18:26:Typowa nosicielka sandakw,|zacigajca si lawend...
00:18:29:- Chrupica patki, przytulajca drzewa...|- Wywrotowiec.
00:18:31:Ktra przypadkiem uzbroia si po zby.
00:18:33:Tak wskazuje profil.
00:18:35:Macie list podejrzanych?
00:18:36:Jak ustalimy co konkretniejszego,|dam wam zna.
00:18:40:Wy dowiedzcie si czy i kiedy.
00:18:42:A gdzie podziao si to|"siedzimy w tym razem"?
00:18:44:Niektrzy z nas siedz|w tym bardziej ni inni.
00:18:47:Cortez, ty i Vecchio zmiecie Montoye i Brewstera|na pierwszym pitrze wschodniego skrzyda.
00:18:52:Ty.
00:18:53:Ty popracuj nad swoim stanem fizycznym.
00:20:23:Identyczne buty.|Przydzia wojskowy.
00:20:29:Te zostay podzelowane zuyt gum.
00:20:33:Michelins.|Czowiek zna si na oponach.
00:20:35:Jaki czowiek zeluje wasne buty?
00:20:37:Trzydziestojedno letni.
00:20:40:Spjrz na sposb w jaki chodzi.|Skrt od rdstopia na zewntrz.
00:20:43:Lekko. Ostronie.|Jak drapienik.
00:20:46:Bdzie zauwaony tylko|jeli zechce by.
00:20:50:Trening wojskowy,|dowiadczenie w walce.
00:20:53:W rzeczy samej.
00:20:56:Czy to sen, czy nadal jeste martwy.
00:20:58:Nadal martwy, synu.|Dzikuj, e pytasz.
00:21:09:A ty co tu wyprawiasz?
00:21:13:Prawdopodobnie to samo co ty.
00:21:15:Jestem tu w sprawach zawodowych.
00:21:17:I pewnie dlatego musiae|korzysta z wytrychu?
00:21:19:To nie ja zostaem|zapany na gorcym uczynku.
00:21:21:Zdajesz sobie spraw, e zawarto tych akt|stanowi wasno amerykankiego rzdu?
00:21:24:To co jest w tych aktach moe|ocali ycie meksykaskiemu dyplomacie.
00:21:28:Nie dam mu zgin przez jakie|amerykaskie gierki o wadz.
00:21:31:Wic lepiej bd gotowa,|eby si tym podzieli.
00:21:35:Nie dziel si z ludmi,|ktrym nie ufam.
00:21:38:Ja te nie.
00:21:39:wietnie.
00:21:41:Zrb se wasne kopie.
00:21:50:Nasz czowiek ma 192,5 cm wzrostu|i way...119 kg.
00:21:56:I 52 gramy.
00:21:58:- Nie moesz tego wiedzie.|- Z moimi oczami jest wszystko w porzdku, synu.
00:22:01:Z moimi te nic si nie dzieje.
00:22:03:Wiesz, to moe by ten jedyny.
00:22:05:- Jaki jedyny?|- Twoja rozgrywka, synu.
00:22:07:Kto, kto jest od ciebie silniejszy.|Szybszy. Mdrzejszy.
00:22:10:Tato
00:22:11:Najpierw spotykasz jednego,|potem zaczynasz zauwaa wicej takich jak on.
00:22:14:Do czasu a...
00:22:15:- ...si zorientujesz, e aby im dorwna|musisz si niezwykle wysila.|- Tato
00:22:18:Spjrz na to jak na wyzwanie.|Posmakuj ryzyka.
00:22:21:Kompletnie niezrwnowaony.
00:22:23:Nic!
00:22:25:Bdzie dla ciebie lepiej,|jak zaczniesz sucha swego ojca, synu.
00:22:34:Tato?
00:22:40:Przychodzi, odchodzi,| nigdy sowa ostrzeenia
00:23:00:Wspaniale
00:23:04:Przesu si.
00:23:15:Oczy sypi si jako pierwsze.
00:23:18:Zaczynasz przegapia rzeczy,|ktre kiedy by dostrzeg.
00:23:23:Najgorsze, e w kocu zaczynasz|dostrzega rzeczy, ktrych tam nie ma.
00:23:27:C, ja ciebie nie widz.|Ty mi si nisz. Moesz przesun rk?
00:23:31:pisz?
00:23:32:Jak suse.
00:23:35:Jeste pewien?
00:23:36:pi jak niemowle.
00:23:38:Nie wygldasz jakby spa.
00:23:39:Ale tak jest.
00:23:40:Wic jeli nie masz nic przeciwko,|chciabym skorzysta z bogosawionego odpoczynku.
00:23:45:Uwaaj, synu.
00:23:59:Szybko, Premier ci potrzebuje!
00:24:03:Dalej, to buka z masem.
00:24:08:Kiedy by to zrobi.
00:24:24:Uwaaj!
00:24:38:Zgubie go.
00:24:39:Zawiode.
00:24:42:Ale premier...
00:24:43:Nie martw si. ona go uratowaa.
00:24:45:Za pomoc eskimoskiej rzeby.
00:24:47:Nie pojedziesz do Disneylandu, dziecino.
00:24:49:Stracie swoj przewag.
00:24:51:Stracie przewag.|Stracie przewag.
00:25:10:nie
00:25:16:Wiesz kim jestem.
00:25:18:Bye na lotnisku.
00:25:20:Czytaem twoje akta.
00:25:22:Ty i ja...
00:25:24:...znamy si.
00:25:29:Nierozumiem jak moesz tu spa.
00:25:33:Czasami nie jest atwo.
00:25:36:Raz prbowaem spa w pomieszczeniu.
00:25:40:Kiedy wrciem.
00:25:43:W domu mojej matki.
00:25:45:Nie mogem si przyzwyczai.
00:25:48:Las jest lepszy. Okryty przez noc.
00:25:51:Mj wilk?
00:25:54:Pikny jest.
00:25:57:Ale lubi sodycze.|Batonik, kilka kropli eteru.
00:26:02:Powiniene trzyma go z dala|od niezdrowego arcia.
00:26:12:Jak dugo?
00:26:19:Dwie zmiany.
00:26:21:Piechota?
00:26:24:Dobrym jeste tropicielem?
00:26:27:Czasami
00:26:30:To idzie szybko, wiesz.
00:26:32:Pokrycie
00:26:34:Kiedy mogem wdrowa|przez las wywoujc 50 trzaskw.
00:26:38:Przez taki odcinek nie natrafie na|adn puszk czy papierek po sodyczach.
00:26:42:Pzniej to byo 40 trzaskw.
00:26:44:Teraz jest 10
00:26:47:Nie w tych rejonach.
00:26:49:Nie w tych rejonach.
00:26:52:Oni ograbili te lasy dawno temu.
00:26:57:Musimy ich zlikwidowa,|szybko i sprawnie.
00:27:01:Jeli tego nie zrobimy,|odbior nam kady patyk, kady krzak...
00:27:06:...I nas.
00:27:08:Kadego po kolei.|Mnie, ciebie...
00:27:11:...nas wszystkich.
00:27:16:Ale my wiemy.
00:27:19:Bylimy ju tu wczeniej.
00:27:28:Jakich, ich?
00:27:29:Oni! Garniaki!
00:27:32:Wci nam to odbieraj.
00:27:36:Czowiek chce po prostu|y z dnia na dzie.
00:27:42:Jednego dnia jest|we wasnym ku...
00:27:46:...pniej jest w dungli...
00:27:50:...pniej nie jest.
00:28:00:Dungla bya bezpieczniejsza.
00:28:03:Czowiek wiedzia, czego oczekiwa.
00:28:07:Suchaj.
00:28:09:Ty jeste wewntrz. Mgby wykona to|atwiej ni ja. Bd ci kry.
00:28:14:Odpowiadam za|bezpieczestwo tych ludzi.
00:28:21:To nie dobrze.
00:28:26:Poniewa oni si zbliaj.
00:28:31:Dopadn ci,|tak jak dopadli mnie.
00:28:38:Przemyl to.
00:28:50:Czy ty nie powiniene|czasem peni stray?
00:28:54:Sprowadz go,|moesz by tego pewny.
00:29:06:Nie wierz mi.
00:29:07:Jednym sowem, nie.
00:29:09:Myl, e popeniem bd.
00:29:10:Jednym sowem, tak.
00:29:11:Wic nadal poszukuj swoich|wasnych podejrzanych?
00:29:13:Taa, patkowej panienki.|Maj zamiar do pitej okry kady|sklep ze zdrow ywnoci.
00:29:17:- A on bdzie mia czysty strza.|- Co?
00:29:19:- O ktrej jest powitanie?|- 7.30
00:29:21:Lepiej si popieszmy.
00:29:27:Jeste pewny, e jest tutaj?
00:29:29:On jest dowiadczonym onierzem piechoty|i ekspertem od rozpoznania.
00:29:34:Gdzie tu rozbi obz.
00:30:11:- Czy nie powinnimy byli zaprosi pani Cortez?|- Jest zajta.
00:30:14:Tylko by nas spowalniaa.
00:30:28:Nie.
00:30:30:On wie, e za nim idziemy.|Jeli pjdziemy t ciek, wejdziemy wprost|na jak durnowat puapk.
00:30:46:Chyba powiniene si cofn.|Powoli.
00:31:18:Dobra, idziemy ciek.
00:31:20:To chyba dobry pomys.
00:31:50:Ray, no chod.
00:31:52:Jaja sobie robisz?
00:31:53:Jeden faszywy krok i zaapi|si do obsady Indiana Jonesa.
00:31:57:Musisz tylko uwaa,|mie oczy otwarte.
00:32:02:Padnij
00:32:03:{y:i}{C:$FF6633}(duck- 1.kaczka; 2.padnij)
00:32:06:Anas platyrhyncos.
00:32:08:Bardzo nietypowy widok|o tej porze roku.
00:32:14:Duck
00:32:17:Duck znaczy padnij.|Duck nie znaczy kaczka.
00:32:22:Nienawidz swego ycia.
00:32:29:Co tam masz?
00:32:31:Kawa.|Francuska piecze.
00:32:34:Przynajmniej jest koneserem.
00:32:36:Nie skradaj si w taki sposb do ludzi,|albo zrobisz sobie krzywd.
00:32:39:Mogabym ci rozoy w sekund, kole.
00:32:42:Rozwa to.
00:32:46:To tutaj mieszka?
00:32:48:Tak. Tu nas przyprowadzi.
00:33:00:Cofn si.
00:33:12:Co?
00:33:15:Moja stopa.
00:33:29:Mina przeciwpiechotna.
00:33:32:Nie ruszaj si.
00:33:33:Nie miaam tego w planach.
00:34:38:Chod synu, zgubisz go!
00:34:42:Przypuszczam, e pewnym|ludziom zabiera wicej czasu,|wykonanie dniwki, ni pozostaym.
00:35:04:Domowa robota.
00:35:06:Puszka po kawie|i proch strzelniczy.
00:35:08:Rozbrj to.
00:35:09:Suchaj, chyba nie chcesz,|ebym to uaktywni, co?
00:35:12:Daj mi co paskiego,|jaki pilniczek do paznokci.
00:35:18:Masz
00:35:32:Wiesz co, co mi si wydaje,|e ty nie masz pojcia co robisz.
00:35:35:Chcesz sobie poczeka|na kogo innego?
00:35:40:O, brachu...
00:35:43:Wiesz...
00:35:45:...czasami nie znosz tej roboty.
00:35:48:Wiesz, jaki masz problem?
00:35:50:Jeste rozpieszczony.
00:35:52:To nie najlepszy moment|na obraanie mnie.
00:35:56:Wiesz, byo takie miejsce na obrzeach|Mexico City, gdzie zwoono mieci.
00:36:00:Mieszkali tam ludzie,|budowali sobie ze mieci schronienia...
00:36:06:...palili je by si ogrza,|jedli resztki.
00:36:10:I jedynych ludzi z pienidzmi|jakich tam widziano to...
00:36:13:...gliniarze.
00:36:15:Nie ma nic zego w braniu|dobrze patnej pracy.
00:36:23:Teraz bardzo ostronie.
00:36:25:Nie ruszaj si,|pki ci nie powiem.
00:36:29:Wiesz, praca jak kada.|Nie zarabiali tam duych pienidzy.
00:36:32:Mieli je dziki la mordida i apwkom.
00:36:34:I wiesz o tym, poniewa...?
00:36:36:Poniewa tam dorastaam.
00:36:39:Wiesz, by tam jeden glina.|Nazywa si El Halcn, "Jastrzb".
00:36:45:Widzia wszystko.
00:36:47:I ani razu, ani razu,|nie wzi pienidzy od kogokolwiek.
00:36:53:Los federales, wszyscy inni|byli na garnuszku, z wyjtkiem jego.
00:36:57:Mg to wszystko mie na|wycignicie rki, a on nigdy...
00:37:01:...przenigdy nie wzi pienidzy.
00:37:06:Chciaam by policjantem,|by by tak jak on.
00:37:15:Gotowa?
00:37:20:Nigdy wczeniej|nie straciem partnera.
00:37:25:Na trzy
00:37:29:Uno...
00:37:32:Dos...
00:37:33:Tres
00:37:46:Powoli,|bardzo wolno.
00:37:55:Gracias
00:37:56:Nie ma za co.
00:38:02:Ten facet jest uzbrojony po zby.|Ma rczne granaty, miny piechotne, ma...
00:38:07:Suchaj, mamy trjk podejrzanych|pod pernamentnym nadzorem, a miejsce|spotkania cakowicie zabezpieczone.
00:38:12:Kade drzwi, kade okno,|kada szczelina jest obstawiona.
00:38:14:Nawet komar si tu nie dostanie.
00:38:16:Musicie odwoa to spotkanie.
00:38:18:Pogieo ci?
00:38:20:Ten czowiek to doskonale wyszkolony onierz.|Wyszkoli go wasz rzd.|Przedostanie si przez strae.
00:38:24:To nie wchodzi w gr.
00:38:26:Kady moment jaki marnujesz na przekonanie nas,|odciga nas od naszego zadania.
00:38:31:Odbieram ci zadanie.
00:38:32:Chyba sobie artujecie.
00:38:33:Jeli te masz jaki problem,|moesz do niego doczy.
00:38:36:Przydzielcie kogo innego dla|kanadyjskiego przedstawiciela handlu.
00:38:39:Parker.
00:38:40:Jest mody.|Daj mi swoj plakietk, konstablu.
00:38:45:Zostaniesz odprowadzony poza teren.
00:38:50:Idziemy z tob.
00:38:52:To nie byo by rozsdne.|Pracujcie dalej.
00:40:02:Czysto
00:40:04:Wygldasz wspaniale.
00:40:06:Dzikuj
00:40:30:Ty podstpny sukin...
00:40:32:Tak, po trosze to prawda, ale jeli ja|przedostaem si przez ochron, to on te.
00:40:36:Albo wyjdziesz std po cichu, albo kae|moim ludziom ci std wywlec, zrozumiae?
00:40:39:Tak
00:40:42:- Mam nadziej, e sprawy w Ottawie id dobrze.|- Wszystko idzie wietnie.
00:40:48:Panie Pierce, chciabym przedstawi|pana Greenway'a z Portland, Oregon.
00:40:53:Pan wybaczy.
00:41:05:Nasz czowiek z Piercem.
00:41:07:Meksyk.
00:41:10:Na dziewitej,|nasz czowiek z Piercem.
00:41:14:Na trzy
00:41:19:Wysaem panu kilka listw,|jakie trzy miesice temu.
00:41:23:Mam nadziej, e je pan otrzyma|i mia szans zapoznania si z nimi.
00:41:29:Tak, mam tu co, co moe|pana dzisiaj zainteresowa.
00:41:44:Nie rusza si!
00:41:46:Nie strzela!
00:41:50:Nawet nie drgnijcie!
00:41:53:Teraz std wyjdziemy...
00:41:56:...razem.
00:41:58:Nie sdze by oni byli gotowi,|pozwoli ci tak po porostu std wyj.
00:42:01:Jeli si ruszycie...
00:42:03:...zastrzel go!
00:42:05:Opucie bro!
00:42:07:Opucie bro!!
00:42:10:Nie chcesz przey.
00:42:11:Co ty wiesz o przetrwaniu?
00:42:13:W tej chwili, bardzo mao, jak wida.
00:42:15:Chocia, by czas kiedy|wiedziaem wszystko.
00:42:18:Zawsze miaem racj|i nigdy si nie myliem.
00:42:20:A do dnia, kiedy wraz z ojcem byem w lesie.|Tropilimy morderc przez busz.
00:42:26:I nagle z jednego ladu zrobiy si dwa.|Jeden kierowa si na prawo, jeden na lewo.
00:42:32:Mj ojciec powiedzia, e morderca|poszed na lewo i pody za nim.
00:42:36:Ja powiedziaem,|e na prawo i tam poszedem.
00:42:38:A on znowu swoje.
00:42:40:Ale nieoczekiwanie,|istniaa te trzecia moliwo.
00:42:43:Dwch zabjcw.
00:42:45:Dokadnie.
00:42:46:Wic widzisz, zarwno miaem racj,|jak i si myliem.
00:42:50:Nigdy nie mona straci z pola|widzenia tego rozrnienia, bo jeli tak|si stanie, zostaniesz pokonany.
00:42:55:Nie bdziesz wiedzia gdzie jeste,|ani kim jeste.
00:42:58:Wrg jest wszdzie|i jest nim kady.
00:43:01:Ja niczego nie straciem z pola widzenia.|Wiem kim jestem.
00:43:04:Spdziem w dungli trzy lata,|w subie tego kraju. Teraz oni mi to zabieraj.
00:43:09:Powietrze, drzewa, wod.
00:43:11:Odbieraj mj dom.
00:43:13:Gdy odbierasz czowiekowi dom,|odbierasz mu honor.
00:43:17:Oni nie odbieraj ci twojego honoru.|Odbieraj ci twoj kryjwk.
00:43:20:Jeli wiesz kim jeste,|nie musisz si ukrywa.
00:43:35:W porzdku?
00:43:37:Tak, w porzdku.
00:43:41:Sku go!
00:43:47:Jak si nazywasz?
00:43:50:Jak si nazywasz?
00:43:53:LaCroix.
00:43:57:Macon LaCroix.
00:44:01:Idziemy
00:44:05:Czy to prawda,|e nigdy nie stracie partnera?
00:44:07:C...
00:44:11:Nie
00:44:12:Nie
00:44:13:Miaem na myli, e nigdy nie straciem|partnera przez min przeciwpiechotn.
00:44:16:Nie to mwie.
00:44:17:Ale to miaem na myli.
00:44:19:Nie mog uwierzy,|e mnie okamae.
00:44:21:Technicznie rzecz biorc,|nie okamaem ci.
00:44:23:On zosta przejechany przez minivana.
00:44:26:Ktrego prowadziem.
00:44:30:- Ocalie przedstawiciela handlu.|- Tak.
00:44:32:A nastpnie ocalie zamachowca?
00:44:34:Obawiam si, e tak.
00:44:36:Jeli wydaje ci si, e bdziesz|mg to wykorzysta, by zapewni sobie posad|w oddziale bezpieczestwa premiera...
00:44:40:Nie taka bya moja pierwsza myl.
00:44:43:Oczywicie, e nie.
00:44:44:Dopatrz,|aby otrzyma pochwa.
00:44:46:To nie bdzie konieczne.
00:44:49:Wic co chcesz?
00:44:52:Kawy.
00:44:54:Ma pani ochot na kaw?
00:44:58:C, ja-ja-ja nie sdze by...
00:45:00:...Dobrze.
00:45:01:Dobrze
00:45:03:Tak
00:45:04:wietnie
00:45:06:Przyprowad samochd.
00:45:09:Chce pani prowadzi?
00:45:10:Tak
00:45:11:Nie
00:45:12:Ty prowad.
00:45:13:Nie...
00:45:14:...ja poprowadz.
00:45:15:Ty
00:45:18:Zrozumiaem
00:45:26:Niele
00:45:28:Myl, e znw jest w grze.
00:45:34:<<<Tumaczenie i synchro: Kiudo>>>|kiudo@interia.pl
00:45:38:w w w . d u e s o u t h . o r g
